,,Chwała bądź Bożemu Sercu przez, które stało się nam Zbawienie!”

Parafia św. Jana Pawła II w Piotrkowie Trybunalskim

,,Chwała bądź Bożemu Sercu przez, które stało się nam Zbawienie!”

Nabożeństwo pierwszych piątków miesiąca jest w Kościele rzymskokatolickim jedną z form kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jego źródła należy szukać w dwunastu obietnicach, które Chrystus dał św. Małgorzacie Marii Alacoque (XVII w.). Ostatnia z nich, zwana Wielką Obietnicą, brzmiała:

W nadmiarze miłosierdzia Serca mojego przyrzekam tym wszystkim, którzy będą komunikować w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w intencji wynagrodzenia, że miłość moja udzieli łaskę pokuty, iż nie umrą w mojej niełasce, ani bez Sakramentów świętych, a Serce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.

Św. Jan Paweł II i historia praktykowania pierwszych piątków miesiąca jako kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Nasz patron w czasie wizyty w Paray-le-Monial, 5 października 1986 roku miał mszę św. i Anioł Pański, nawiedził Klasztor wizytek, gdzie modlił się w Kaplicy Objawień oraz przy grobach św. Małgorzaty Marii Alacoque i bł. Klaudiusza La Colombiere. Następnie miał spotkanie z generałem jezuitów o. Peterem Hansem Kolvenbachem SI. Tego dnia papież tak modlił się w kaplicy objawień Serca Jezusa: 

Składamy dzięki za szerokie rozpowszechnienie się adoracji i komunii eucharystycznej,

które tu właśnie nabrały nowego rozmachu dzięki kultowi Serca Jezusa, rozwijanemu zwłaszcza przez Zakon Wizytek i Ojców Jezuitów, a następnie zatwierdzonemu przez papieży.

Wiele owoców przyniosło nabożeństwo pierwszych piątków miesiąca, wprowadzone w wyniku naglących wezwań skierowanych do Małgorzaty Marii”.

Tego dnia św. Jan Paweł II w liście przekazanym na spotkaniu generałowi jezuitów o. Kolvenbachowi napisał:

Gorąco pragnę, byście z wytrwałością szerzyli prawdziwy kult Serca Jezusa i byście zawsze byli gotowi nieść skuteczną pomoc moim Braciom w Biskupstwie,

by wszędzie rozwijać ten kult, troszcząc się o znalezienie najodpowiedniejszych środków do przedstawiania i praktykowania go,

aby człowiek współczesny, ze swoją mentalnością i wrażliwością, odkrył w nim pełną odpowiedź na swoje pytania i oczekiwania“.

W 1999 r. sto lat po encyklice Leona XIII, św. Jan Paweł II przynajmniej trzykrotnie odmówił Akt poświęcenia rodzaju ludzkiego podczas czerwcowych nabożeństw jakie odprawiał w czasie siódmej pielgrzymki w Polsce: 6 czerwca w Elblągu dla 250 tys. wiernych m.in. powiedział: “Wynagradzajmy Sercu Bożemu za grzechy popełnione przez nas i przez naszych bliźnich. Wynagradzajmy za odrzucanie dobroci i miłości Boga.

Przybliżajmy się każdego dnia do tego źródła, z którego płyną zdroje wody żywej.” Nabożeństwa czerwcowe odbyły się jeszcze z udziałem Jana Pawła II 7 czerwca w Toruniu i 11 czerwca w domu sióstr urszulanek szarych w kaplicy domowej, skąd w październiku 1978 r. wyjechał na konklawe do Rzymu, dokładnie 100 lat po tym jak uczynił to Leon XIII.

W trakcie objawień Pan Jezus przekazał siostrze Małgorzacie Marii przyrzeczenia skierowane do czcicieli Jego Serca.

Zakonnica opisała je w listach. Już po jej śmierci rozproszone informacje zebrano w słynne 12 obietnic.

  1. Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.
  2. Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.
  3. Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.
  4. Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci.
  5. Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.
  6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia.
  7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
  8. Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości.
  9. Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.
  10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.
  11. Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.
  12. Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.

Czy w pierwszy piątek trzeba iść do spowiedzi?

Sakrament pokuty i pojednania to jest oczywiście bardzo szczególne miejsce doświadczania przemieniającej mnie od środka miłości Boga. Dlatego warto przystępować do niego regularnie (choćby właśnie raz w miesiącu). Ale niekoniecznie musi to być akurat w pierwszy piątek, kiedy kolejki do konfesjonałów są najdłuższe.

Chodzi o to, by być w stanie łaski uświęcającej i móc przyjąć Komunię.

Do spowiedzi mogę pójść kilka dni wcześniej albo później, jeśli akurat jej nie potrzebuję (to znaczy: jeśli nie mam grzechów ciężkich uniemożliwiających przyjęcie Eucharystii). Ważne, bym robił to świadomie i regularnie. Bym trwał w łasce uświęcającej, a gdy ją stracę, od razu do niej wracał przez spowiedź.

A jeśli ominę któryś pierwszy piątek?

Czy muszę zaczynać od nowa?

Nie muszę. Bo nie chodzi o to, żebym nie przerwał „magicznego” ciągu dziewięciu pierwszych piątków kolejnych miesięcy, ale bym prowadził nieprzerwanie życie w relacji z Bogiem, którą odnawiają i podtrzymują we mnie dane przez Niego sakramenty.

A to ciągle – po każdym grzechu – zaczynam od nowa.

Pierwszy piątek ma uwrażliwić mnie na miłość Boga objawioną mi ostatecznie na krzyżu Jezusa. Jednak w tym wszystkim chodzi o Niego samego i Jego miłość do mnie, a nie o datę.

Plan spowiedzi w kaplicy wygląda następująco:

Po Mszy Świętej o godzinie 15:00 czyli od godz. 15:45

a później od 17:15 do 18:00.

źródła: https://pl.aleteia.org/ https://www.laskawa.pl/

%d bloggers like this: